sobota, 30 czerwca 2012

Właśnie wstałam, pora się ubrać i na piwo. Za to lubię wakacje.
Nie jest wylewna w okazywaniu uczuć, przynajmniej tak mi się wydaje, chociaż nie znam jej za dobrze. Jest jedną z tych niewielu osób, do których wiem, że mogę zadzwonić o każdej porze dnia i nocy, a ona wysłucha mnie, o czymkolwiek nie potrzebowałabym porozmawiać. Podziwiam ją z boku, chociaż może tego nie wiedzieć. Jest typem fightera. Nie poddaje się, nie idzie na łatwiznę, wszystkie sprawy stara się doprowadzać do końca. Pełno w niej empatii, poczucia bezpieczeństwa i bratniej duszy. Dlatego tak niesamowicie poczułam się, kiedy wczoraj powiedziała, że cieszy się, że mnie poznała. To było tak niewyobrażalnie wyjątkowe uczucie. Poza tym, jest jedną z moich ulubionych bloggerek (Gosia, też jesteś jedną z nich :DDD). Przez cały czas, kiedy wczoraj powracał moment słabszego humoru przypominałam sobie wszystko, o czym rozmawiałyśmy pare godzin wcześniej i odrazu czułam się silniejsza.

piątek, 29 czerwca 2012

Piwo na sniadanie? Czemu nie. Poopalalysmy sie troche, teraz wchodze pod prysznic, moje malenstwo na 30 minut, ognisko a potem troche potanczymy ;3 Zobaczymy gdzie skonczymy i w jakim stanie. Jak powiedziala moja kolezanka "byle by nas to nie zabilo" ;D

czwartek, 28 czerwca 2012

No to zaczynamy :33333333


Zaczyna się przyjemne spędzanie wakacji :3 Zaczęło się jeżdzenia na rowerach, przyjemne spotkania i rozmowy, zaczynają się najpiękniejsze 2 miesiące w roku :3

wtorek, 26 czerwca 2012

Niby mama dzwonila rano i kazala siedziec w szkole do ostatniej lekcji, ale to awykonalne. Poza tym, chce juz do lozka <3.

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Kiedy jest ten moment, w którym jedno się kończy, a drugie zaczyna? Jeśli chodzi o emocje, uczucia trudniej to ustalić. Bo anuż wszystko wróci, ze zdowojoną siłą. Za każdym razem dawałam sobie jakiś czas, żeby sprawdzić czy wciąż będzie wracało. Aż wreszcie przestało, moje życie ruszyło dalej, nie myślę, nie wspominam, nie ma żadnych retrospekcji, a rzeczy, które wcześniej namiętnie mi o wszytskim przypominały dziś nie mają w sobie nic. Chyba się z tego cieszę. Mogę przynajmniej powiedzieć, że ruszyłam dalej. Jakbym w momencie, kiedy powiedziałam na głos, że będę o to walczyła całkowicie straciła na to ochotę. Kobieta zmienną jest, ja w szczególności, ale to już za długo nie wraca, żebym miała znów wyczekiwać. Dla odmiany skupiam się na chwili, nie myślę, a przynajmniej staram się, nad tym co będzie dalej. Korzystam z chwili i jestem szczęśliwa. Mówisz mi, że Ty też. Ciekawe, czy znów myślimy to samo. Czy znów boimy się tego samego, jak za każdym razem kiedy sie widujemy i żadne z nas nie jest do końca pewne, jak powinno się zachować. Poznaję Cię od innej strony. Od strony, której nigdy się nie spodziewałam. Jakby zaczynało nam na sobie zależeć, coś w tym rodzaju. Chyba nie o to nam chodziło?

sobota, 23 czerwca 2012

;3
I znów czciłam początek wakacji. Zostałam bez grosza przy duszy, jadę z Julką na rower ;3

czwartek, 21 czerwca 2012

Zginac jest latwo. Chcesz wyzwania? Przezyj.

Najpierw zgubilam sie w lesie, po ktorym bladzilam dobre 20 minut, bez zasiegu. Nienawidze lasow, cholernie sie ich boje. Ok, kiedy juz przy pomocy przejezdzajacego pana zrozumialam, ze popieprzyly mi sie skrety, pojechalam wskazana przez niego droga. Nie koniec niespodzianek! Pieprzony maly pies niewiadomo skad wskoczyl mi pod kolo, powtorka sprzed 1.5 miesiaca - tym razem rozwalilam kolano, spodnie do biegania (:<<<<) i dlonie.

Zaskakuje mnie, ze lezac i umierajac teraz z bolu jest tylko jedna rzecz, o ktorej potrafie myslec ;3 I to bardzo
niebezpieczne. Nie mozna sie w nic angazowac w zaden sposob emocjonalnie, nie zapominaj, mloda panienko.

SUMMER 2012

O, prosze, tozto dzis jest pierwszy dzien lata - kolejny pretekst, zeby nie isc do szkoly!:D
Bardzo nie podoba mi sie ta pogoda, ale skoro mama mowi, ze nie powinno mi to przeszkadzac w mojej ostatnio codziennej jezdzie na rowerze, to jest spoczi :3 Wczoraj zaczelam wakacje po napisaniu calego roku na fizyce dodatkowej, wypilam piwo z kolezanka i moi mili, mysle, ze zaczal sie czas "nie ide do szkoly, bo pogoda jest brzyfka" :> Buziaczki misiaczki :*

wtorek, 19 czerwca 2012

Dzisiejsze popołudnie uświadomiło mi, jak zajebiste wakacje są przed nami :3 I zdałam sobie sprawę, że sama nauka i praca to nie to, trzeba troche pożyc :3 Dzięki, słońce, za uświadomienie mi tego. Zostało Ci już tylko 99 czynów żeby zasłużyć sobie na to, co lubisz najbardziej :3




poniedziałek, 18 czerwca 2012


Słucham Carli Bruni, czytam wspaniałą książkę, której akcja rozgrywa się w Paryżu, palę papieroski, piję kolejną czarną kawę. Tak przyjemnie jest nie chodzić do szkoły, że aż nie mogę już się doczekać wakacji :3 Za 1,5h spotykam się z M, muszę się nią nacieszyć przed jej wyjazdem DO PARYŻA, zrobię rundkę po lumpeksach, musze kupić matę do jogi, ouch ouch :3

niedziela, 17 czerwca 2012

“ zacznij doceniać szczegóły. poranną kawę, dobrą książkę, zachwycającą piosenkę, wzruszający film. znajdź szczęście w uśmiechu przechodnia, zdanym kolokwium, ciepłym głosie mamy. doceniaj każdą sekundę. uwierz w siebie. uwierz, że marzenia się spełniają. i chociaż to trudniejsze niż ciągłe marudzenie to jest to warte wysiłku. nikt nie uczyni Cię szczęśliwym, jeśli najpierw nie odnajdziesz szczęścia w sobie. ”