poniedziałek, 28 lutego 2011

Spoglądam w górę. Widzę gwieździste niebo, które zawsze działa na mnie kojąco. To znak, że dzień mam za sobą. Trzeba wyciągnąć z niego wnioski i wystartować z lepszym nastawieniem jutro. Siadam, palę 4 papierosy pod rząd, słucham Starlight, Don't go away, Stand by me i już wiem. Już nie potrzebuję więcej się zastanawiać, już jestem pewna. Wiem, że chcę to wszystko co mam teraz zatrzymać przy sobie do końca. Nie chcę minąć się kiedyś ze świadomością, że nie znam osoby, którą kiedyś znałam najlepiej na świecie, a ona mnie. Nigdy nie chcę. Tak jak dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki, tak dwa razy nie spotyka się takich samych ludzi. A ja nie chcę ich nigdy stracić. Szmat drogi przede mną, ale nie chcę jej przebyć z innymi ludźmi ze mną. Może to niedorzeczne mówić coś takiego w wieku 15 lat, ale nie jestem w stanie myśleć inaczej.
-
Będziemy mieć cudowne życie, przyjaciele.
-

bez tytułu

poniedziałek, 21 lutego 2011

Wczoraj wieczorem poszłyśmy z Zuzią na plac zabaw, żeby wczuć się w klimat, jaki będzie tam panował latem. Przecieć z każdą sekundą jesteśmy bliżej lata, c'nie :D




niedziela, 20 lutego 2011

night on play

Miłe popołudnie najpierw z Zuzią, potem z Kamilem.
 Wyjątkowo nawet nie przeszkadza mi ten śnieg!

sobota, 19 lutego 2011

Zazwyczaj robimy to, co wypada.  Mówimy to, co trzeba. Robimy to, czego się od nas oczekuje. Ale w każdym z nas pojawia się w którymś momencie ochota na zrobienie czegoś ciekawszego, zupełnie innego, niż na nas przystało. Część z nas zdaje sobie sprawę, że będziemy tego żałować, część nie. Bo jedni będą, drudzy nie. I w ani jednej, ani drugiej postawie z wierzchu nie ma nic złego. Dopóki nie nadejdzie czas, kiedy osoby, które wciąż uważają owy czyn za błąd, nie zaczną pluć sobie w brodę. A każdy z nas wie, że nie ma nic gorszego niż zawiedzenie samego siebie. Prawdą jest, że jeśli nie pogodzimy się z własną przeszłością, będzie to miało wpływ na naszą teraźniejszość. Szkoda czasu, żeby martwić się o to, co się już stało. Keep calm and forget.
Naprawdę nie powinieneś mówić 'kocham Cię', jeśli nie jesteś pewien tego uczucia. Ale jeśli jesteś pewien, powinieneś mówić to często. Ludzie zapominają.

wtorek, 15 lutego 2011

Spring with d

Ogarnia mnie tak ogromna radość, kiedy wiem, że za miesiąc będę miała tatę na 2,5 miesiąca. To chyba najwspanialasza rzecz, jaką mogłam usłyszeć. Już nie mogę się doczekać, kiedy razem będziemy przygotowywać się do testów, zrobimy razem powtórzenie przy jego pysznej sałatce, czy kiedy będę rano mogła iść u niego pobiegać. Boooże, dziekuję, że akurat dziś <33333





















Postanowiłam zrobić sobie dzień lenia i zostać dziś w domu. Pieprzyć szkołę :>

niedziela, 13 lutego 2011

Untitled

I znowu zasypiam z płaczem, bo myślałam, że mój chłopak będzie taki, jak najlepszy przyjaciel. Nie myl ich ze sobą, idiotko.

sobota, 12 lutego 2011

Od jednych się oddalamy, do innych zbliżamy przez jeden wieczór.

A kiedy zdobywasz się na odsłonienie jakiejś większej części siebie, otworzenie się na kogoś, dostajesz kartkę "nie teraz, później" i nagle rozumiesz, jak bardzo jesteś od kogoś oddalony, jak bardzo jesteście od siebie oddaleni. Uważając kogoś za przyjaciela i dostając taką kartkę, relacja się ochładza.
Różne przyzwczajenia i interpretacja.

wtorek, 8 lutego 2011

Próbuję wyrzucić z siebie to, co tam wciąż siedzi, ale nie mogę. Nie mam pomysłu jak obrać to wszystko w słowa. 





poniedziałek, 7 lutego 2011

Zaczynam nowy dzień od 300 brzuszków i ogrooomnej sałatki. Nie ma dziś słońca, a przeciez "She's only happy in the sun" :C




Paris

niedziela, 6 lutego 2011

Rise and fall, daaad.

"Bo wiesz, jest tylko jedna rzecz, która mogłaby sprawić, że coś między nami się spierdoli, ale wiem dobrze, że coś takiego nigdy nie będzie miało miejsca, bo żadna z nas nigdy by tego nie zrobiła". I wychodząc z takiego założenia żeby chociaż na chwilę oderwać się od tego wszystkiego, co jest wokół, lądujemy w łóżku planując wakacje za 2 lata, ślepo wierząc, że wszystko pójdzie po naszej myśli, bo czemu by nie?
Powtarzając sobie w myślach, że stanie się coś złego, przyciągamy to. To działa w dwie strony, napewno! Więc ubzduraj sobie cokolwiek, co tylko sprawia, że masz zaciesz jak cholera, myśl o tym często, wierz, że się spełni, rób wszystko w tym keirunku - i o to mamy przepis na spełnienie marzeń! A kiedy jeszcze nietylko Ty w to wierzysz, ale ludzie wokół również, MARZENIE MUSI SIĘ SPEŁNIĆ, INNEJ OPCJI NAZJWYCZAJNIEJ NA ŚWIECIE NIE MA.
-
Od jednego wydarzenia minęły 3 miesiące, od drugiego 1,5. Zanim się obejrzymy będziemy już stresować się "jutrzejszymi testami". Ściska mnie w żołądku, bo mama mnie nie kocha, c'nie.
-
Dobrze wiedzieć, że chociaż jedno z rodziców wierzy, że coś osiągniesz. I w momencie, kiedy się o tym dowiadujesz, masz wrażenie, że kilkaset kilometrów nie robi żadnej różnicy, bo czujesz, jakbyś zatapiał/a się w ramionach taty, który pomaga Ci zrozumieć wszystko, czym się martwisz. Idealnie dobrane słowa, idealne zrozumienie. Tego mi chyba brakowało. Teraz mogę już zacisnąć dupę i pokazać, co umiem. Pierdlszysko zostań kujonem, c'nie ;DD
-

-

Untitled

Untitled

sobota, 5 lutego 2011

Untitled

:D

Razem dzisiaj liczyliśmy, że znamy się już 7 miesiąc, a ten czas zleciał jakby w przeciągu chwili. Dzisiaj pierwszy raz udało nam się porozmawiać tak szczerze, bez żadnego strachu, ograniczeń, o wszystkim. Wymienialiśmy się poglądami z każdą sekundą zbliżając się do siebie coraz bardziej. I pierwszy raz nazwaliśmy się dziś przyjaciółmi. Nie sądzę, żeby były to słowa rzucone na wiatr. Za duzo w nas potrzeby odskoczni co jakiś czas od wszystkiego wokół i skupieniu się tylko na wzajemnych opowieściach, relacjach. Patrzę teraz na Ciebie w inny sposób, w bardziej wyrozumiały, przyjacielski, mniej obcy. To wspaniałe uczucie mieć świadomość, że ktoś otwiera się przed Tobą. Każdemu tego życzę, bo nic tak nie wpływa na własną samoocenę. Siedzieliśmy tak przez 3 godziny, a mogłabym spędzić tak całą dzisiejszą noc, bo ciąglę czuję, że się nie nagadaliśmy.
I szczęśliwa jak już ostatnim czasu dawno nie byłam odkrywając jakąś część siebie przed kimś, mogę robić to, co powinnam z dosyć dziwnym nastawieniem ; ZACZYNAM CZYTAĆ KSIĄŻKI <3.
Buźka, misiaczki, zoabczymy, co przyniesie nowy dzień ;*










Każdy zapach, smak, każdy dzień, każda chwila. Jeeezu, sprowadźcie mnie tam spowrotem, proszę <3.

środa, 2 lutego 2011

Pierwszy raz, nie wiem, czy pierwszy w życiu, czy od jakiegoś czasu, czuję ogromną tęsknotę za kimś, do kogo obecności nawet nie jestem przyzwyczajona. Więc siedzę i ryczę. Cudownie ;x

bez tytułu

bez tytułu