Zrobiłam dziś małe zakupy, standardowo wypiłam z 5 kaw i wreszcie spróbowałam ulubionej słodkości Blair. Szczerze? Totalnie jej się nie dziwię :333
poniedziałek, 13 sierpnia 2012
sobota, 11 sierpnia 2012
piątek, 10 sierpnia 2012
To miasto jest kurewsko piękne. Niesamowicie wyglądają mężczyźni jeżdzący w garniturach na białych vespach, kobiety - najpiękniej ubrane, jakie widziałam w życiu, a faceci? O mamo, zostaję tu na zawsze. Wczoraj mój kuzyn zabrał mnie na małą objazdówkę po Zurichu nocą, dzisiaj idziemy w miasto :3 W sobote zamierzamy bawic sie aż do rana na Street Parade - obecnie największej imprezie techno w Europie. W przyszłą sobotę latamy helikopterem, w środę Włochy, a jeszcze kiedyś mamy jechać sami - tylko ja i Michał do Francji *.* Narazie jest epicko, w chuj.
klasyka :D
Tu mieszkam
a tak wozimy się z Michałem :3
a takie jemy śniadania (buzi, Majka <3 p="p">
3>
klasyka :D
Tu mieszkam
a tak wozimy się z Michałem :3
a takie jemy śniadania (buzi, Majka <3 p="p">
3>
środa, 8 sierpnia 2012
wtorek, 7 sierpnia 2012
niedziela, 5 sierpnia 2012
The Fray - How to save a life. Pamietam, jak zima, siedzac w grubej kurtce, szaliku i emu palilam przy tej piosence u siebie na placu zabaw. Owczesne rozmowy z Tomkiem i ta piosenka sprawialy, ze sie gubilam. Nie mialam bladego pojecia, jak zdobyc ten implus do uczenia sie, do medycyny. Pamietam, jak siedzac tam myslalam sobie, ze czas do wakacji minie tak szybko, a wtedy napewno wiele spraw juz sie wyjasni. Nie mylilam sie. Czas minal szybko, impuls przyszedl, juz nie jestem zagubiona, mam po kolei wyznaczone cele. I jestem niesamowicie wdzieczna przypominajac sobie, jak wtedy marzylam, zeby rozmowy z T nie obracaly sie tylko wokol medycyny. Minelo pol roku, a my planujemy wspolny wyjazd na Coldplaya we wrzesniu, opowiadamy sobie swoje problemy i male sukcesy. Minie lato, juz niedlugo, On znow wyjedzie, a ja bede musiala skupic sie tylko i wylacznie na spelnianiu kazdego postanowienia z listy prowadzacej mnie do tego miejsca, gdzie jest on. I po pol roku braku wiary w to, o czym na glos czesto marze, jestem pelna wiary w to, co ma byc przede mna. Do wszystkiego trzeba dojsc samemu. Ludzie nie przynosza impulsu, a najwieksza motywacja dla Ciebie bedziesz wlasnie Ty sam.
piątek, 3 sierpnia 2012
Na początku przeszło mi przez myśl, że tylko przeszłośc nas w jakimś stopniu wciąż przy sobie trzyma. Ale potem, kiedy porozmawialiśmy "jak za starych zajebistych czasów" całkowicie zmieniłam podejście. Wreszcie doczekaliśmy się tego momentu, kiedy możemy razem przeanalizować to wspaniałe 9 miesięcy, powspominać, pośmiać się z tyyylu rzeczy i uśmiechnąc się pod nosem wspominając jakie dawaliśmy sobie szczęście. Myślę, że na zawsze pozostanie nam obojgu mała iskierka w sercu, która przypominała będzie o sobie w takie wieczory, jak ten. Mówimy sobie o rzeczach, o których wcześniej nie mieliśmy odwagi wspomnieć, jest tak wspaniale. Wreszcie czuję, że jestem przy kimś, kto zna mnie na tyle dobrze, że niczego nie trzeba udawać, grać, a wszystko jest owiane czystą naturalnością. Nie tą udawaną, w masce.
Wiemy, że to, co nas spotkało może przytrafić się następnym razem za długi czas. Nasze "ciekawe gdyby" zostawiły mojej wytobraźni pole do popisu. Przynajmniej mam na czym na chwilę skupić myśli.
Wiemy, że to, co nas spotkało może przytrafić się następnym razem za długi czas. Nasze "ciekawe gdyby" zostawiły mojej wytobraźni pole do popisu. Przynajmniej mam na czym na chwilę skupić myśli.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























