wtorek, 26 października 2010

Szczęście bez przyjaciela, to nie szczęście.

Nie chcę być tam kiedy Ty, spadniesz
Nie chcę być tam kiedy uderzysz o ziemię
Więc nie odchodź,
Powiedz co powiesz
Powiedz że Ty chcesz zostać
Na zawsze i dzień dłużej
W tym czasie w moim życiu
Ponieważ potrzebuje więcej czasu
Tak, potrzebuje więcej czasu aby zrobić rzeczy dobre






Chyba to jest to.
To jest ten moment, 
kiedy jestem szczęśliwa.
Nigdy nie będziemy w sytuacji,
kiedy wszystko jest idealne.
Ale grunt, że jesteś.
Leżymy, moje łzy ciekną 
wprost na Twoją klatkę piersiową.
Obiecujesz, że to się nie zmieni,
że będziesz tu jeszcze długo.
Ale ja, tak otumaniona
spłoszona
mam ochotę uciec.

















































































































































































































































































-Kocham Cię
- i ja Ciebie też

























niedziela, 24 października 2010

Boję się o nas, naprawdę.

Ceną cudownej przyjaźni,

takiej do śmierci

jest czas spędzony na żmudnych kłotniach,

nieraz nic nie wnoszących,

na wkurwianiu się na siebie,

znoszeniu swoich humorków.

Ale ani przez sekundę nie można w to zwątpić.

Bo to zabija wszystko.

-

Nieco podłamana A.

MISBHV.




























































































Zdjęcia z misbhv.com.

poniedziałek, 18 października 2010

sobota, 16 października 2010

One moment and it's perfect.

W jednej chwili przełamujemy granice,
usta wypowiadają wszystko, co ślina przyniesie na jeżyk.
Bo przecież wśród nas nie ma ograniczeń, krytyki.
My wierzymy we wzajemne marzenia, my się kochamy.
Nie mamy wspólnej przeszłości,
nie przezyłyśmy mnóstwa chwil razem,
ale w stosunku do niektórych nie potrzeba tego,
żeby mieć do ludzi zaufanie.
Jak powiedziała mi przyjaciółka,
osobom, których nie znamy za dobrze,
jest łatwiej powiedzieć wszystko.

czwartek, 14 października 2010












































































































































































































































































































































































































































































































I na koniec znów moja ukochana Freja Beha Erichsen.
Od jutra nie jemy słodyczy, zdrowo się odżywiamy, ćwiczymy,
nie jemy po 16 niczego, co ma więcej niż 100 kcal.
I stajemy się piękniejsze.
Czas egoistki nadbiega, dziewczyny.

Viva La Vida.

Dobrze, że istnieje coś takiego, jak internet. : >





































Dokładnie tak wygląda Paryż w tym momencie.






















A tak Times Square. Przypominam, że tam jest 3 :D

środa, 13 października 2010

Can't stop loving you.

Łzy mi lecą, usta uśmiechają, czuję wewnętrzne szczeście, ukojenie.
Jak mi cholernie dobrze ze świadomością, że tak blisko mnie jest ktoś,
kto jest tak podobny do mnie.
Obiecałaś mi, że nigdy nie pozwolisz mi zwątpić w moje marzenia,
że będziesz mnie wspierała w robieniu wszytskiego, co chcę osiągnąć.
To wszytsko jest tak blisko. Moja Ameryka, mój Nowy Jork.
To wszystko jets na wyciągnięcie ręki.
Dziękuję Ci tak cholernie, że dajesz mi to zobaczyć.
Jestem szcześliwa, naprawde jestem.
To Ty będziesz osobą, którą złapię za rękę i której będę płakać w ramie,
kiedy staniemy razem na szczycie Empire State Building.

Blackberry Stone.

Powinieneś zostać, kiedy mówię, że masz iść.
Masz mnie dość, bo pojawił się mój przedokresowy humor marudzenia.
Powinieneś sprawić, że mam ochotę spędzić z Tobą dzień, walcząc o miejsce przy ścianie,
myśląc o tym, jak to dobrze, że Cię mam.
Ale wzamian dajesz mi myśl, że nie doceniam tego, co mam.
I masz rację, bo tak jest.
My już tacy jesteśmy.
Tchórze, uciekający przed odpowiedzialnością.
Bo jeśli powiesz coś źle, ja się popłaczę.
I dobrze o tym wiesz.
Ale nie mam prawa mieć Ci tego za złe,
bo tacy już jesteśmy.
To nasz instynkt samozachowawczy.
Takie jest prawo świata i nikt za żadne skarby tego nie zmieni.
Bo ja zrobiłabym dokładnie to samo, co Ty.
Przynajmniej tak myślę.
Przyjaciele wywierają największy wpływ na naszą psychikę, naszą osobowość.
Pod ich wpływem zmieniamy się nieraz o 360 stopni.
To Oni odpowiadają za nasze dojrzewanie emocjonalne,
naszą głupotę i rozterki.
I chociaż zabrzmi to tak głupio,
ale to ich przez całą tą wędrówkę trzymamy za rękę,
aby pokazywali nam, co mamy robić,
dawali wskazówki, których się kurczowo trzymamy.
-
Ja cholera nie marzę o dobrze płatnej pracy, kochającym mężu, pięknym domu
i dwójce dzieci + pies.
Mam to gdzieś, naprawdę.
Wolałabym w tym czasie zwiedzić cały świat,
pomagać ludziom, którzy tego potrzebują.
Poznać kulturę tylu miejsc, służyć potrzebującym.
-
Naprawdę chcę w góry, one są o tej porze tak piękne.
-
























wtorek, 12 października 2010

Ty tez jestes bogiem, tylko wyobraz to sobie.

Az trudno mi uwierzyc, ze caly wieczor sie uczylam, nawet nie wlaczalam komputera, a do tego ide spac glodna. Slucham Paktofoniki lezac w lozku, palce juz mnie bola od tych malych guziczkow. A oczy pieka ze zmeczenia. Ide spac, w jakims nieokreslonym, dziwnym humorze. Buzi, dzieci.

poniedziałek, 11 października 2010

Żyję w pokoleniu przyzwyczajonym do klimatyzacji w samochodzie i szybkiego seksu. Miłość zanika, a kochankowie ukrywają swoje uczucia. Lubię muskat z colą i pijam kawę codziennie. Nosze sukienki,maluje rzęsy, każdego dnia robię się coraz piękniejsza i wmawiam całemu światu,że nie mam serca. Oczekuję od faceta szacunku i tego,że będzie mnie kochał. Generalnie jestem normalna,poza tym,że mój odbiór świata jest nieco zróżnicowany od przeciętnego.
Tęsknie za inspiracją klasyczną, seksowną kobietą. Uciskającą w szpilkach, z papierosem, torbą w ręce biegnącą na spotkanie z przyjaciółką na rogu sidemdziesiątej pierwszej i czwartej.
















































































































































Kobieta ma być kobieca bez odkrywania 3/4 swojego ciała.

Laura Marling - Devil's spoke

Wczoraj byłam na zakupach, w sumie jestem zadowolona. Zostawiłam w H&Mie tyle kasy, że wręcz powinnam srać szczęściem. Dzisiejszy poranek z Laura Marling, czekoladą chilli. Pora się zbierać, ubrać, świat czeka na odkrycie! xoxo.

sobota, 9 października 2010

www.weliveyoung.blogspot.com

Największą inspiracją zawsze byli dla mnie ludzie. Nie ci popularni, kochani przez wszystkich,
a ci warci coś więcej, odkrywający świat, na który są otwarci.
Dlatego zachwycił mnie blog weliveyoung. 
Dziewczyna bez stałego miejsca zamieszkania, o tak, to jest to! Zdjęcia  z Jej bloga: