Kiedy widzę, ze nawalam działa to na mnie niesamowicie motywujaco. Odrazu podwyzszam sobie ówczesny cel i jak nigdy wcześniej przykładam wielka uwagę, aby go osiągnąć. Jeszcze jeden miesiąc. Chyba ten będzie najpiękniejszy wsród wszystkich tygodni walki. Walka z samym sobą, jak lubi mawiać mój tata. Takie są najciekawsze. Najwiecej możemy poświęcić czy włożyć w nie najwiecej pracy. I o to chodzi. Jaka duma będzie mnie rozpierala, kiedy osiągnę swój cel dzięki swojej ciężkiej pracy. Swoim łzom, bólu i poświeceniu. Takie rzeczy sprawiają, ze jesteśmy szcczesliwi. Kto wie, może nawet trochę zmieniają światopogląd i sposób odbierania ludzi wokół nas. Jestem teraz bardzo szczęśliwa. Idealna synchronizacja posiadania przyjaciół, miłości, dzięki której nawet kiedy sie wkurwiam, jestem szczęśliwa. Jak głupio by to nie brzmiało - nawet tupiac nogami, jestem szczęśliwa. Teraz pozostało tylko dołączenie do tego pewności siebie, poczucia własnej wartości i miłości do swojego ciała. Miesiąc. Tyle powinno wystarczyć. Połowa maja - to wydaje sie być dobry czas na spełnienie marzenia o pięknej figurze. Jeśli dokłada sie do tego obecność taty, w szkole praca już tylko nad ocenami - życie jest piękne.
-
W tym wieku uczymy sie dopiero odkrywać, czego chcemy, jaki typ faceta jest dla nas idealny, co sie dla nas liczy, decydujemy jaka drogę w życiu obrać. Mamy czas płakać, rozpaczac po utracie, z tęsknoty czy strachu. Grunt, żeby nie płakać samemu. In the end all of this makes us who we are, czyż nie? Dlatego jeśli załamał Ci sie własnie świat, nie martw sie. Płacz, aż poczujesz, ze już nie masz czym. Śmiej sie, aż zabraknie Ci tchu. Przytulaj swoich przyjaciół, aż nie poczujesz, ze przestali trzęść jak galaretka z nawalu emocji i zimna. Biegaj, aż Twoje nogi przestaną wykonywać jakikolwiek ruch. Dąż do swojej idealnej wagi, aż nie poczujesz sie dumny patrząc w lustro.
piątek, 15 kwietnia 2011
środa, 13 kwietnia 2011
13rd April 2011
Nie umiem pohamować łez, więc rzadko się też staram, bo po co, skoro i tak mi to nie wychodzi. Otworzyłam arkusz i od pierwszej minuty wiedziałam, że to nie jest MÓJ test. Nie moja tematyka, żadnych ukochanych zagadnień. Ale nie ma co odpierdalać, taki mają wszyscy. Więc dałam z siebie wszystko, co mogłam. Po sprawdzeniu odpowiedzi dochodzę do wniosku, że popełniłam pare idiotycznych błędów, ale wierzę, że wszystko będzie dobrze. Musi być. A jesli nie - to tak miało być. Obym dostała się tam, gdzie chcę, a będę najszczęśliwsza na swiecie. Na początku lipca niech cały świat trzyma za mnie kciuki, przydadzą się.
wtorek, 12 kwietnia 2011
Taki wieczór, kiedy chcę, żebyś zostawił mnie samą. Samą ze sobą, ze swoimi problemami, światopoglądem i nastawieniem do życia, które powinnam jakoś nastawić. Samą z papierosami, gwieździstym niebem i ciepłą nocą. Samą w domu, bez ciebie, czy bez kogokolwiek, do kogo mogłabym się zwrócić. Skonfrontuj mnie z samą sobą, któraś z nas ocaleje.
niedziela, 10 kwietnia 2011
Always, please!
Urodziny to idealny dzień na wykorzystywanie własnych zachcianek, chociażby pod pretekstem "No ale to są moje urodziny", do tego słodka minka i wszystko, co chcesz jest Twoje.
-
Uranianie łez podczas piosenek to coś nadzwyczaj absurdalnego. Nigdy nie zdarzyło mi się chyba wcześniej, bo nigdy aż tak dobrze nie znałam osoby, która występuje gdzieś pokazując swój cudowny głos, talent. Ale kiedy siedzisz na widowni, słuchasz 2 wersów, które przecież znasz już tak dobrze, bo owa osoba ćwiczyła je przy Tobie tyle razy, łzy ciekną. Z dumy, z miłości i z widoku spełniania przeznaczenia bliskiej osoby.
-
Określenie czegoś jako "naj... w naszym życiu" przyjmuję jako naj.. wśród wszystkich rzeczy, jakie mogłam doświadczyć do chwili pisania tego.
-
To były moje najlepsze urodziny w życiu. Było w nich wszystko - duma z siebie, cudowne prezenty, najlepsze przyjaciółki w moim życiu, największa miłość w moim życiu.
-
Kiedyś nauczę się chwytać każdy dzień, bez martwienia się, czy kiedykolwiek mi się to jeszcze przydarzy. Jest osoba, która mnie tego nauczy. Własnego nauczyciela najłatwiej czegos nauczyć, czyż nie?
-
Chciałam zamieścić tutaj listę osóbek, które przyczyniają sie do tego, że mam ochotę krzyczeć, ze jestem największą szcześciarą świata mając ich przy sobie, ale po co? One przecież dobrze to wiedzą. <:
-
-
Uranianie łez podczas piosenek to coś nadzwyczaj absurdalnego. Nigdy nie zdarzyło mi się chyba wcześniej, bo nigdy aż tak dobrze nie znałam osoby, która występuje gdzieś pokazując swój cudowny głos, talent. Ale kiedy siedzisz na widowni, słuchasz 2 wersów, które przecież znasz już tak dobrze, bo owa osoba ćwiczyła je przy Tobie tyle razy, łzy ciekną. Z dumy, z miłości i z widoku spełniania przeznaczenia bliskiej osoby.
-
Określenie czegoś jako "naj... w naszym życiu" przyjmuję jako naj.. wśród wszystkich rzeczy, jakie mogłam doświadczyć do chwili pisania tego.
-
To były moje najlepsze urodziny w życiu. Było w nich wszystko - duma z siebie, cudowne prezenty, najlepsze przyjaciółki w moim życiu, największa miłość w moim życiu.
-
Kiedyś nauczę się chwytać każdy dzień, bez martwienia się, czy kiedykolwiek mi się to jeszcze przydarzy. Jest osoba, która mnie tego nauczy. Własnego nauczyciela najłatwiej czegos nauczyć, czyż nie?
-
Chciałam zamieścić tutaj listę osóbek, które przyczyniają sie do tego, że mam ochotę krzyczeć, ze jestem największą szcześciarą świata mając ich przy sobie, ale po co? One przecież dobrze to wiedzą. <:
-
You will still love me tomorrow, you know this.
Nigdy nie wypuszczajcie z rak faceta, dzięki któremu rozryczycie sie 2 minuty po rozpoczęciu dnia, kiedy konczycie nawet nieważne, ile lat, ale we własne urodziny.
sobota, 9 kwietnia 2011
Free fallin'
Stoję przy oknie, między palcami trzymam ukochane Marlboro, które tli się jakby pokazując mi, jakie jest silne. Przerzucam na iPodzie piosenki, szukając tej idealnej. Jeden dotyk i w uszach rozbrzmiewa mi już idealnie. Przyciszam, bo nigdy nie lubię głośno słuchać muzyki, kiedy jestem sama. Nikogo wokół mnie, a w głowie mma wciąż obrazy. My tam to, my sram to. Zasiedliło się na dobre, nie chce wyjść. A ja nie zamierzam się tego pozbywać. Wraca twarz, włosy, czuję zapach i słyszę dwa słowa, która teraz każdego ranka dają mi siłę, żeby nawet, kiedy pójdę późno spać, wstać następnego, spragniona kolejnych wydarzeń. Kolejnych słów, kolejnego zatopienia się w tych ramionach, kolejnego cudownego uczucia, kiedy wreszcie czuję plejboja <3.
Jutro skończę 15 lat. Idealny czas na to wszystko. Na nas. Nas wszystkich; każdego po kolei z moich przyjaciół. Idealny na fall in love, czy poczucie, że masz przy sobie najwspanialszych przyjaciół na świecie. I'm glad to feel it all.
Jutro skończę 15 lat. Idealny czas na to wszystko. Na nas. Nas wszystkich; każdego po kolei z moich przyjaciół. Idealny na fall in love, czy poczucie, że masz przy sobie najwspanialszych przyjaciół na świecie. I'm glad to feel it all.
W chuuj
Cały dzień z Zuzią i Kubą, który miałam przeznaczyć na przygotowywanie do testów. Damn, zaraz się wezmę. <:
piątek, 8 kwietnia 2011
Mobile blog
Ta pogoda zupełnie nie działa w stosunku do mnie wyciszajaco. Za to kojąco działa nowe ELLE, zielona herbata, muzyka z iPoda i to, ze spełniają się moje marzenia. Keep calm and dream on. XoXo :*
czwartek, 7 kwietnia 2011
Mobile blog.
Nie wierze, ze to wszystko przeżywam. Siedzę na łóżku, słucham Adele i już znów nie mogę się doczekać, aż znów Cie zobaczę. XoXo :*
Mobile blog.
Ale fun. Humor zmienia mi się co 5 minut. Serdecznie współczuje wszystkim, którzy spędzają dziś ze mną czas. Idę popieprzyc sobie z Karolina i Zuzia. XoXo.
środa, 6 kwietnia 2011
Lucky I'm in love with my best friend.
-
Pierwszy raz w życiu czuję się tak, jak teraz. Pierwszy raz nie mogę się doczekać, aż kogoś zobacze, aż się przytulę, aż znów razem się roześmiejemy. Chciałabym zasnąć w tych ramionach, żeby tylko następnego dnia móc się w nich obudzić. Gdybym tylko mogła, zaczęłabym piszczeć, krzyczeć i robić wszystko, żeby uwolnić z siebie chociaż troche tych emocji. Od dłuższego czasu czuję się tak niesamowicie szczęśliwa, pełna chęci do życia i spragniona następnego dnia. Boże, jakie to cudowne uczucie mieć to wszystko. To nie jest sen, z którego za pare godzin będę musiała się obudzić. To moje zycie.
-
I guess, I fell in love.
-
-
-
-
Pierwszy raz w życiu czuję się tak, jak teraz. Pierwszy raz nie mogę się doczekać, aż kogoś zobacze, aż się przytulę, aż znów razem się roześmiejemy. Chciałabym zasnąć w tych ramionach, żeby tylko następnego dnia móc się w nich obudzić. Gdybym tylko mogła, zaczęłabym piszczeć, krzyczeć i robić wszystko, żeby uwolnić z siebie chociaż troche tych emocji. Od dłuższego czasu czuję się tak niesamowicie szczęśliwa, pełna chęci do życia i spragniona następnego dnia. Boże, jakie to cudowne uczucie mieć to wszystko. To nie jest sen, z którego za pare godzin będę musiała się obudzić. To moje zycie.
-
I guess, I fell in love.
-
-
-
Subskrybuj:
Posty (Atom)









