środa, 15 września 2010

Inspiration

Najpierw będzie gwiazdka, czyli ciepłe kraje. Bikini, drinki, leżak, opalenizna, szmaragdowa woda, sukienki.



 
 

A potem będzie wiosna. Czas jazdy na rowerze, szortów, bokserek, białych trampek za kostkę i kitek.

We never change.



if i text you, means i miss you. if i dont, means i'm waiting for you to miss me.



Leżę w łóżku wsłuchując się w tą piosenkę.
Byłam u lekarza.
Rozmawiałam z przyjaciółką pół godziny przez telefon.
Bo wiecie, przyjaciół brakuje,
kiedy leżysz sam w domu i słuchasz wolnej muzyki.
Nigdy się nie zmienimy,prawda ?
Nigdy nie nauczymy się rozstawać

O co chodzi?
Chyba do siebie nie pasujemy.























































Grunge





Grunge to typ rocka z końca lat 80, początków lat 90. Nirvana, Pearl Jam. Muzyka bywa inspiracją mody.
Grunge w modzie to koszule w kratę, przetarte jeansy, trampki, dłuższe włosy, czarne paznokcie, t-shirty z zespołami noszone do marynarek, czerwone usta z papierosem. To kapelusze, ogólny nieład w wyjątkowo zadbanym stylu.

wtorek, 14 września 2010

Don't cry

Powoli zaczynam spisywać to na straty.
Dzień przepełniony płaczem dużo mnie nauczył.
Najbardziej przeraża mnie fakt,
że gdybym usłyszała 2 słowa,
zapomniałabym o wszystkim,
co nas niszczy.
Wpatruję się w Twoje niebiesko-szare oczy zastanawiając się,
co dzieje się w Twojej głowie.
Dlaczego tak chętnie łapiesz mój wzrok,
nie chcąc mi czegokolwiek wyjaśniać.
Podtrzymuję to spojrzenie jako odruch autodestrukcji.
Odwracam wzrok, moje oczy napełniają się łzami.
I tak co lekcję, przerwę.
Nieustannie.
Z dzisiejszych zajęc zapamiętałam jedynie jedno zdanie;
"Izolda cierpi, bo kocha człowieka, który ją zranił"
Ada cierpi, bo kocha człowieka, który ją zranił.
Nie mam apetytu.
Normalnie, przy sytuacji takiej jak dziś,
kiedy mama kupiła mi słodycze, chcąc poprawić mi humor,
zjadłabym je dla samej przyjemności smaku.
Ale nie chcę, bo już nie mam 3 lat,
wiem, że to nie sprawi, że dowiem się rzeczy,
które chciałabym wiedzieć.
Oczy pieką mnie ze zmęczenie,
choć jest dopiero 20.
Wymęczyłam je dziś płacząc na każdej przerwie.
Tak mocno chciałam Ci wczoraj powiedzieć,
że nie było Cię zaledwie przez 4 dni,
a ja już czułam się zagubiona.
Nie zdąrzyłam, Twoje słowa wyprzedziły moje myśli.
Obawiam się, że muszę nauczyć się żyć bez Ciebie.
Drzemie w nas za wielka sprzeczność charakterów.
Nie jestem tylko pewna, jak to zrobię.
Ty kazałbyś mi się nie przejmować,
powiedziałbyś, że nie jesteś mnie wart, skoro się tak zachowujesz.
Cholera, mam rację.
Powiedziałbyś dokładnie tak.

poniedziałek, 13 września 2010

Joke



W tej kwestii, jako przyjaciele, powinniśmy się zgadzać.
Ale my jesteśmy tak różni.
Gubimy się nawzajem w swoich charakterach.
Mam wrażenie, że rozmawiam teraz z zupełnie inną osobą.
To już nie Ty.
Chociaż z wierzchu wyglądasz tak samo,
W środku to już nie Ty.
Ty nie mówisz takich rzeczy,
nie zachowujesz sie w ten sposób.
Zastanawiam się, czy chcę krążyć wokół takiego Ciebie.

czwartek, 9 września 2010

Make me wanna die.




Jesień to idealny czas na zmiany, naprawdę. 
Narazie skupiam się na grudniu i Wigilii w ciepłych krajach,
potem na wakacjach. 
Czas znów wpaść w nałóg bycia piękniejszą z dnia na dzień.
W nałóg tracenia na wadze.
Nałóg słuchania komplementów. 




















wtorek, 7 września 2010

"kiedy chcesz o czymś zapomnieć , to znaczy , że ciągle o tym myślisz.."

Marching on.

B.: Dlaczego nie jesteś w Europie?
C.: Byłem... w Paryżu, ale tylko po to, żeby zdobyć twoje ulubione kokosanki od Pierre'a Herme.
B.: A w Niemczech?
C.: Po twoje ulubione pończochy od Falke. Wiesz, że je uwielbiam.
B.: No więc|co robisz tutaj?
C.: Miałaś rację. Okazałem się tchórzem, uciekając kolejny raz. Ale wszędzie, gdzie się wybrałem, doganiałaś mnie. Więc musiałem wrócić.
B.: Chcę ci wierzyć... Ale nie mogę. Za wiele razy mnie zraniłeś.
C.: Tym razem możesz mi wierzyć.
B.: Tylko tyle?
C.: Też cię kocham.


















-

Dziewczynki chyba już tak mają. Lubią czuć się jakby wciąż był małe, tylko po to, aby znalazł się ktoś,
kto się nimi zaopiekuje. Kto obejmie je ramieniem, jeśli tylko tego zapragną. Komu położą głowę
na piersi, obejmą ręką i położą nogę między jego nogami. Tylko po to, żeby czuły się,
jak małe dziewczynki w objęciach dużych mężczyzn. I choć to tylko kontakt fizyczny,
bez jakichkolwiek słow potrafi dodać Ci wiary, otuchy i wzystkiego, czego zapragniesz.
Poczucie opieki przez chłopaka jako chłopaka, czy jako brata, co kto woli.
Ale każda z nich potwierdzi, że kocha takie chwile. Przysięgam.

niedziela, 5 września 2010

Gossip Girl.

-Dlaczego jej tak powiedziałeś?
-Bo ją kocham, a nie mogę dać jej szczęścia.

piątek, 3 września 2010

Renegade.

I wiesz, co poprawia mi humor? To, że to jest rodzinne. "On jest nawet niezły, ale co widzi w niej, to nie wiem. Idą przez korytarz, patrzę, a tu drzewo i krzak O,o"
Kocham starsze siostry. <:

wtorek, 31 sierpnia 2010

Ziomuś, moj dekalog.

Zakończę wakacje oglądając Plotkarę, jedząc nutellę i popijając ją mlekiem. A wcześniej świetny wieczór ze znajomymi przy eurobiznesie. Skejcik <333333333333333333

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Nieśmiałość jest wielkim grzechem przeciw miłości.

Chyba po prostu nie chcę kiedyś powiedzieć "a co by było gdyby?"
Nie chcę gdybania, niewykorzystanych szans i poczucia winy.
Nie chcę rozczarowania.
Z jednym tylko wyjątkiem.
Chcę oddechu.
Jak napisał kiedyś pewien mężczyzna,
"Słuchaj po prostu głosu swego serca. Ono wie wszystko"
Staram się wsłuchać w siebie, mając co chwile wrażenie, 
że nic mi to nie daje.
Kiedyś, zwyczajem z przyjaciółką, osobą bardzo dla mnie ważną,
było sprawdzanie odpowiedzi na każde pytanie 
pod wieczkiem Tymbarka.
Teraz bawię się w to na fejsbuku.
Nauczyła mnie też zabawy pt. "Włącz piosenkę w radiu, jest przypadkowa, 
wsłuchaj się w tekst, a on Ci pomoże".
Ustawiam losowe wybieranie utwórów i słucham, dopasowując tekst do myśli.
Włączyło mi się Lifehouse - Whatever it takes.
A Nosowka na fb za to;
"Spróbuj uczynić gest, zanim uwierzysz, że nic nie warto robić".
I jak tu nie wierzyć w magię?



 

niedziela, 29 sierpnia 2010

It's a wrong time.

Jeszcze nie nadszedł na nas czas, może kiedyś?
Może spojrzymy na to w inny sposób, zrouzmiemy wiele rzeczy.
Ale jeszcze nie teraz.
Może byłoby super, kto wie. 
Pozostawie to jako znak zapytania.
Mimo że kipi ze mnie ciekawość.

Baby, baby, I don't know, but I want you!

Mówią, że nieważne, ile razy upadasz, a ile razy wstajesz.
Jeden dzień, za który będę odpokutowywać przez następny tydzień.
Coś mi właściwie dał.
Umiejętność doceniania tego, co osiągamy każdego dnia.
I chociaż coś straciłam, więcej wygrałam.

czwartek, 26 sierpnia 2010

Lights out.

Otacza nas presja, która przytłacza.
Może warto spróbować, nie mam pojęcia.
Warto postawić wszystko na jedną kartę?
Otacza nas strach, który odpycha.
Sprawia, że boimy się chcieć.
Kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa.
W tych czasach porażka to kompromitacja.
Nieważne, ile razy upadamy,
Ważne, ile razy wstajemy.
Jeśli nie zaryzykujemy,
będzie nas trapiło poczucie
niewykorzystanej szansy.
Tego chcemy?

niedziela, 22 sierpnia 2010

Stawka większa niż życie.

Ona ma w sobie to coś. Ma siłę walki, tylko pomóż jej ją z siebie wydobyć. Siedzi w swoich czterech ścianach pochłonięta chęcią zmian. Dzisiejszy poranek ma smak kawy i kokosu.