skoro każdy dzień, to zupełnie nowy dzień, jutrzejszy zaczynam z czystą kartą, z dobrym nastawieniem i uśmiechem na ustach. Mam pewien pomysł, który muszę jak najszybciej zrealizować. A tymczasem nie ma mnie na 3 ostatnich lekcjach, zaraz będzie u mnie Ania, Klaudia i Ola :> Hihi. Szkoła momentami sucks.
wtorek, 24 stycznia 2012
poniedziałek, 23 stycznia 2012
mam teraz tak przytulnie w pokoju, mama zrobiła mi porządek, pierwszy raz odkąd miałam 5 lat *,* Żadnego z filmów nie obejrzałam, doba ejst za krótka. Cholera, no. Ale za to sprawdzian z historii napisany na dobrą ocenę! Mhihiihi. Dobrze Cię mieć, mój mistrzu. Na chemii, jednej z dwóch, z trzech moich dzisiejszych godzin, okazało się, że mam ZALEDWIE 12 godzin nieusprawiedliwionych. Co jest conajmniej podjerzane, zważywszy, ze średnio 3 razy w tygodniu urywam się z conajmniej 2 lekcji. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, czyż nie? <; Dobrze mi, kiedy tłumaczysz mi matmę, kiedy na mnie krzyczysz, bo czuję, ze jesteś obok. Mimo wszystko. Piękna pogoda motywuje do dziękowania, doceniania. Idąc do szkoły słuchałam KT Tunstall i mimowolnie ciągle się uśmiechałam, bo słońce raziło mnie w oczy. Idę dalej się uczyć, jutro sprawdzian z niemieckiego i matematyki. XoXo.
niedziela, 22 stycznia 2012
patrzę na Ciebie, kiedy opowiadasz mi, jak słaby był Twoj dzień i przechodzi mi przez myśl, że jestes taki wspaniały, że to takie niesprawiedliwe, ale potem dochodzę do wniosku, że może i dobrze. Każdy z nas potrzebuje nieraz dostać po dupie, żebyś coś zrozumiec. Los musi nam nieraz utrzeć nosa. Los albo rodzice, co kto woli. Jednak po czyms takim odnajdujemy sobie silę na wiele więcej. Bo jesli przetrzymalismy cos takiego - to czego nie będziemy w stanie wytrzymać? Prosze Cię. Dasz radę. DAMY RADĘ. Nie dam Ci upaść. Nie teraz, nie jutro, nigdy. Zjarano-pijany facet uznał nas za męża i żonę, cóź może być bardziej uroczego w dzisiejszym dniu? :*
Bez tytułu #134
Etykiety:
Converse,
fashion,
Nails Inc,
Nettie Kent,
polyvore,
Quiksilver,
Stila,
style,
TopShop,
Valentino
Bez tytułu #133
Etykiety:
Alex and Chloe,
Betsey Johnson,
Chanel,
fashion,
Michael Kors,
OPI,
polyvore,
style,
Wet Seal
sobota, 21 stycznia 2012
Wychodzę jak zwykle rano na papierosa i kawę. I dostrzegam, że część płatków śniegu spada w dół, część wiruje, unosząc się do góry. Troche jak ludzie. Część z nas spada w dół, na samo dno, żeby podnieść się potem do góry. Jak zauważyła moja przyjaciółka, człowiek lepiej sie czuje, kiedy spadnie na samo dno, a potem powoli się podniesie. Kumulujące się negatywne emocje przejmą nas całych, zeby następnego dnia zupełnie zniknąć.
czwartek, 19 stycznia 2012
Dobrze, że w tej klasie są ci czterej chłopcy, bo chyba bez nich bym nie przezyła 8 godzin. Dobrze, że dzwonimy na lekcjach do nauczycieli, żeby im przerwać. Dobrze, że kiedy dostajesz kopa w pupkę jest męskie ramie, w które można się wypłakac. Można spóźnić się na PO, można siedzieć i płakać, bo poprawa ważnego sprawdzianu poszła jeszcze gorzej, niż pierwszy raz. Ale nie ma się co przejmować, trzymamy się razem.
"Damy rade, ale trzymajmy się razem, ale"
Subskrybuj:
Posty (Atom)